Kiedy i czym dokarmiać ptaki wodne. ?>

Kiedy i czym dokarmiać ptaki wodne.

 

Jednym z pierwszych wspomnień wielu ludzi z dzieciństwa jest wyprawa do parku „kalmić kacuski ”. Wiele rodzin do dzisiaj chodzi na spacer do parku, aby zrelaksować się. Cóż może być przyjemniejsze od widoku kaczek i łabędzi, a czasem nawet mew, gołębi czy kawek, które na widok rzucanego pożywienia biegną bądź płyną co sił w nogach w naszym kierunku. Mamy uczucie pomagania zwierzętom, obcujemy z naturą, innymi słowy – my zadowoleni, kaczuszki też. Czy na pewno? Najpopularniejsza ptasia przekąska okazuje się mało wartościowym pokarmem.

 

Niezdrowa tradycja

Tradycja dokarmiania ptaków wodnych przebywających w parkach miejskich sięga XIX wieku. Od początków kaczkom i innym ptakom najczęściej rzucano chleb. W samej Anglii kaczki i inne ptaki wodne rocznie zjadają ponad sześć milionów bochenków chleba. Nie jest to jednak zdrowe pożywienie, co najwyżej powinno stanowić dodatek, i to bardzo umiarkowanie podawany. Ktoś może jednak spytać – ale przecież kaczkom najbardziej smakuje chleb, najchętniej go jedzą, dlaczego miałbym dawać im coś innego? Ano dlatego, że podawanie kaczkom chleba szkodzi bezpośrednio im, ekosystemowi w którym przebywają i pośrednio może szkodzić i nam, ludziom.

Fast food w ptasim świecie

Przede wszystkim chleb dawany kaczkom można przyrównać do słodyczy i fast foodow dla człowieka. Chleb, zwłaszcza biały składa się z dużych ilości wysoko przetworzonej mąki, do tego zawiera spulchniacze i konserwanty, dużo węglowodanów, natomiast mało witamin i minerałów, które są niezbędne do prawidłowego rozwoju i odżywienia ptaków. Skoro chleb jest taki szkodliwy, to dlaczego kaczki go jedzą? Ponieważ jest smaczny i łatwo dostępny. Ptaki wodne często uzależniają się od chleba, mimo ze im szkodzi. Można porównać to do żywienia ludzi tylko i wyłącznie słodyczami i fast foodami – wartości odżywczych bardzo mało, ale pustych kalorii pod dostatkiem. Taka uboga dieta sprawia, ze ptaki będą nakarmione, ale niedożywione. Może to skutkować między innymi osłabieniem odporności w okresie zimowym, a nawet padaniem niektórych osobników.

Kaczki i łabędzie nie są przystosowane do trawienia chleba, mimo ze im smakuje. Są to ptaki przede wszystkim roślinożerne, nie posiadają kwaśnego odczynu w żołądku. Podczas prób trawienia dużych ilości chleba(zwłaszcza razowego) w żołądku powstaje kwas, który utrudnia trawienie. Dalsze karmienie chlebem skutkuje uszkodzeniem żołądka i puchnięciem wątroby, ptak dostaje biegunki, przestaje przyswajać składniki odżywcze i czasem nawet pada. Do tego często podawane pieczywo jest spleśniałe, co powoduje zatrucia pokarmowe. U młodych ptaków karmionych głownie chlebem może rozwinąć się tak zwane anielskie skrzydło. Jest to deformacja ostatniego stawu w skrzydle, wskutek czego lotki zaczynają odstawać prostopadle do ciała, co często utrudnia bądź wręcz uniemożliwia latanie. Najczęstszą przyczyną jest nieprawidłowa dieta bogata w białko i węglowodany, a uboga w witaminę D i E, mangan i wapń. Wadę można próbować korygować tylko u młodych ptaków, starsze zostają kalekami na całe życie.

Szkodzi nie tylko ptakom

Nie cały chleb dawany kaczkom jest zjadany. Część wpada do wody gdzie fermentuje i sprzyja rozwojowi bakterii i glonów. Warstwa glonów odcina rośliny wodne od dostępu światła słonecznego. W wodzie spada ilość tlenu, na skutek nadmiaru składników odżywczych może dojść do zakwitu sinic – doprowadza to do śmierci innych organizmów wodnych, zwłaszcza ryb. Przy zakwitach zbiorniki wodne często zaczynają cuchnąć, co nie jest przyjemne ani dla zwierząt, ani dla nas. Resztki pożywienia przyciągają też szczury, których mocz może zawierać krętki chorobotwórcze choroby Welia z grupy odzwierzęcych leptospiroz. Krętki wnikają do organizmu człowieka przez uszkodzona skórę po kontakcie z woda skażoną szczurzym moczem. Trafiające do wody toksyny z zepsutego pokarmu sprzyjają tez rozwojowi glonów nitkowatych, które spowalniają bieg rzek, co jeszcze bardziej pogarsza ogólny stan wody.

Kiedy i czym karmić?

Wiemy już, czym nie karmić ptaków wodnych. Pozostaje pytanie, co podawać i kiedy? Zajmijmy się najpierw tym, czym karmić. Warto przeanalizować naturalną dietę kaczek i łabędzi. Składa się ona przede wszystkim z roślin wodnych i drobnych bezkręgowców. Specjaliści zalecają dawanie kaczkom drobno pokrojonych gotowanych bądź surowych warzyw, takich jak buraki, marchewka, kapusta, sałata, groszek, kukurydza cukrowa bądź płatki owsiane, otręby, ziarna zbóż, ugotowana kasza (nieugotowana pęcznieje w żołądku i może doprowadzić do śmierci zwierzęcia). Pokarm gotowany koniecznie musi być bez soli. Jeżeli w miejscu w którym mieszkasz są postawione kaczkomaty, można korzystać również z tego pokarmu. Ważne jest też, by pokarmu nie sypać do wody, aby nie psuł się. Pokarm sypiemy przy brzegu zbiornika wodnego w miejscu, w którym ptaki mogą wyjść na brzeg. Warto dawać mniejsze ilości pokarmu co parędziesiąt metrów niż dużą ilość w jednym miejscu – więcej ptasich rodzin skorzysta z pożywienia, a zmaleje ilość glonów i ptasich odchodów w jednym miejscu.
Warto też rozważyć kiedy karmić ptaki. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, ze głównym czynnikiem nakłaniającym ptaki do migracji jest brak pokarmu, a nie mróz. Karmiąc ptaki cały rok zaburzamy ich naturalny instynkt wędrówek, przez co coraz więcej ptaków zostaje w kraju zimować. Odpowiedzialną decyzja będzie rozpoczęcie karmienia w momencie, gdy przyjdą pierwsze mrozy, a skończenie dokarmiania w marcu albo na początku kwietnia, zależnie od aury. Będzie to realna pomoc ptakom naprawdę potrzebującym pożywienia, a nie zaburzanie naturalnych instynktów i wspieranie ptasiego lenistwa.

Wprowadzenie tych zasad w nasze życie „dokarmicieli” ptaków może nie być łatwe, ale warto to robić. Skoro ptaki już żyją z nami w symbiozie to warto je dokarmiać wartościowym pożywieniem. Pamiętajmy, że fakt, że jakiś zwyczaj jest zakorzeniony, nie oznacza ze jest dobry. Być może po prostu nie wiedzieliśmy, ze jest zły.

  • Zaczynamy dokarmiać dopiero z nastaniem pierwszych mrozów

  • Ptakom podajemy ziarna zbóż, gotowane bez soli warzywa, gotowane kasze, otręby.